Skąd pomysł na stworzenie marki?
To było od zawsze moim marzeniem, by tworzyć nie tylko dla siebie, przede wszystkim dla innych. Chciałam też, aby ludzie utożsamiali moje "uszytki" z konkretną marką, którą będzie dumnie reprezentować wysoka jakość oraz ciekawe wzornictwo.
Jak powstała nazwa firmy? Co było inspiracją?
Postanowiłam w końcu zająć się produktami dla nastolatków, starszych dzieci, bo dla maluszków na rynku jest wiele firm, które tworzą artykuły z minky i wielu dziecięcych wzorów. Indywidualizm mojej najstarszej córki dał początek pierwszym produktom od tacy duzi. Ponadto jestem mile zaskoczona, że worki szyte przeze mnie cieszą się także powodzeniem wśród kobiet a nawet mężczyzn - to dla nich powstały kosmetyczki moro, wędkarza i galaxy.

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda jako polskiego twórcy?
Zdecydowanie nie spontanicznie. Doświadczona już prowadzeniem firmy z branży tekstylnej, postanowiłam dać sobie drugą szansę, gdy dzieci podrosły. Dużo myślałam o wcześniej popełnionych błędach, minęło kilka lat i jestem! Jako tacy duzi chcę dawać innym radość z posiadania i użytkowania moich wyjątkowych worków.
Co sprawia największą radość w prowadzeniu marki?
Świadomość, że ktoś to kupuje, chce nosić, używać, pokazywać innym produkt polskiego twórcy handmade, chce dzielić się tym produktem z bliskimi i znajomymi.
Co jest Twoim największych hitem sprzedażowym?
Worek "sekrety roślin".
Z jakich materiałów korzystasz najchętniej?
Używam wysokiej jakości grubą bawełnę z małą domieszką poliestru, zamawiam tkaniny głównie w Niemczech i Polsce. Ważny jest wzór i skład materiału. To on inspiruje.
Jak wygląda proces tworzenia nowego projektu?
Wyszukuję tkaninę o ciekawym wzornictwie. Doszukuję się stylu. Szkic na papierze. Dobór kolorów, dodatków. Szycie. Prototyp. Kilka nieudanych egzemplarzy lub zupełnie odwrotnie - bez poprawek. Dopracowanie szczegółów. Zadowolenie.
Jakie jest przeznaczenie Twoich produktów?
Moje worki, worko-plecaki i worko-kosmetyczki są przeznaczone dla wszystkich tych, którzy cenią sobie nie niską cenę, a jakość i ciekawy design. Zdecydowanie długoletnie użytkowanie moich produktów podczas codzienności i podróży napawa mnie dumą i daje satysfakcję.
Czy tworzysz spersonalizowane projekty? Jakie? Na czym polega personalizacja?
Czasem tak. Klient potrzebuje np. prezent na 50. urodziny dla mężczyzny, który kocha rowery. Podaje kolorystykę, wiek i motyw. Wyszukuję tkaniny i składam oferty. Z reguły jest to krótka konwersacja, decyzja i działam.
Najbardziej nietypowe zamówienie?
Worek - plecak Maurice z bajki "Pingwiny z Madagaskaru"
Projekt, którym najchętniej pochwalę się całemu światu...
Błękitna kosmetyczka - worek z różami
Na co klienci zwracają największą uwagę w oferowanych projektach?
Kolorystykę i wzór tkaniny, z jakiej uszyty jest produkt.
Kim jest odbiorca Twoich produktów? Określ idealnego klienta
Indywidualista. Marzyciel. Ceniący trud rękodzieła. Dumny z posiadania produktu, który odzwierciedlaa jego duszę i zainteresowania.
Czym zaskakują Cię klienci?
Świadomością wyższej ceny za handmade.
Co jest Twoją/Waszą codzienną inspiracją do pracy?
Myśl o tworzeniu nowych rzeczy. Radość i zadowolenie osoby obdarowanej moim produktem. Motywuje mnie zainteresowanie moją pracą oraz zapytania o indywidualne projekty. Traktuję je jak wyzwania. Są odskocznią od tych wzorów worków, które tak lubią moi klienci, ale których czasem szycie staje się rutyną i wtedy wkracza misja uszycia worka dla majsterkowicza, nastolatki lubiącej hello kity czy muzyka... Szukanie odpowiednich tkanin i ofertowanie zajmuje sporo czasu, ale potem gotowy produkt bardzo cieszy i napawa dumą.
Gdzie poszukujesz inspiracji na najbliższy sezon/nowe kolekcje?
W sklepach z tkaninami. Kupuję te, które właśnie w tej chwili wydają mi się dobre, inspirują do nowych pomysłów. Często też coś po prostu siedzi mi w głowie, jakiś wzór, jakaś tekstura, kolor lub pomysł na nowy produkt i po prostu muszę to zrealizować...
Jaki jest Twój styl na co dzień?
Mój styl? Zdecydowanie retro. Uwielbiam starocie, klasyczne tkaniny i wzory. Słucham jazzu, noszę "babcine" sukienki i mam pełno starych mebli i naczyń w domu.
3 rzeczy, których nie może zabraknąć w szafie...
biała bluzka, ołówkowa spódnica i jeansy z wysokim stanem.

Dzień w pracy zaczynam od...
wyszykowania dzieci do szkoły. Herbaty lub kawy zbożowej. Czasem zamiast dnia mam "nocki szyciowe". Dzieci śpią a ja się realizuję przy maszynie. Lubię takie wieczorne i nocne szycie.
Nie wyobrażam sobie pracy bez...
kawy zbożowej, bo zwykłej nie piję oraz natchnienia. Musi być. Gdy mam zły dzień i nic mi się nie chce lub nic nie wychodzi - nie szyję. Zostawiam to, bo więcej nerwów jest przy poprawkach niż szyciu nawet 10 tych samych worków. Dzień w pracowni zaczynam też od porządku na stanowisku pracy, aby nic mnie nie rozpraszało. Włączam ulubioną muzykę czyli Meloradio lub coś z jazzu i zaczynam szyć...